piątek, 27 czerwca 2014


Pomyślałam, że może warto jeśli co jakiś czas na swojego bloga wrzucę kilka motywujących obrazków, które pomogą tym z was, które zmagają się z zaburzeniami odżywiania. Często zdarza się, że jesteśmy (bądź same się do tego skłaniamy) bombardowane zdjęciami wychudzonych dziewczyn z nienaturalnie chudymi udami, brzuchami czy innymi częściami ciała. Wiadomo, to bardzo źle działa na naszą psychikę, gdyż kształtuje nam się niewłaściwy obraz ludzkiego ciała. Po kilku godzinach przeglądania tzw. "thinspiracji" spoglądając w lustro, jedynie co może nam przyjść do głowy to - jestem gruba. No bo jak porównywać piękną, szczupłą i zdrową dziewczynę (tak, mówię o tobie w lustrze) z wychudzoną modelką dodatkowo poprawioną przez komputer. Sama tak kiedyś robiłam, "dążyłam do ideału". Powiem wam - nic nowego - ideał nie istnieje. Chyba każda z nas wie, że wystarczy odpowiednio się ubrać, odpowiednio wykadrować, odpowiednio ustawić, żeby wyjść na bardzo chudą dziewczynę. Ale po co? Skoro jesteśmy piękne takie jakie jesteśmy. 

Dzisiaj pokazuję wam, że nie musicie być wychudzone, aby być piękne. Łapcie garść zdjęć szczupłych dziewczyn, które milion razy przewyższają swoją pięknością te chude. Zacznijcie otaczać się takimi właśnie zdjęciami i zobaczcie, że nikt nie jest idealny, ale kiedy uwierzymy w to, że jesteśmy piękne to tak rzeczywiście będzie.








A na deser:


2 komentarze:

  1. Idealnie wpasowałaby się tutaj zdjęcia ze (nieudanego niestety) Spring Breakers ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest wszystko piękne co napisałaś. To się wszystko zgadza, jest świętą prawdą.
    Ale jest też ogromny odsetek chorych na zaburzenie odżywiania, które zawsze miały głęboko w d. takie foteczki, thinspiracje, modelki, aktorki i inne chude dziewczyny. U których choroba nie jest efektem ubocznym nieprawidłowej diety, chęci odchudzania itd., a ucieczką od problemów. Jednym sposobem rozładowania emocji, zemstą, nienawiścią skierowanymi ku sobie. Tia... Mówię o sobie. Nigdy zdjęcia chudych lasek mi się nie podobały. Wręcz obrzydzały. A jednak wpadłam...

    OdpowiedzUsuń