niedziela, 21 grudnia 2014

Rok 2014

Zastanawialam sie chwilę, czy napisać tę notkę. Ostatecznie (jak widać) postanowiłam to zrobić. Pomyslałam, że może jednak warto będzie jeszcze czasem cos tu dla was napisać, bo zostawić was tak bez jakiegokolwiek pożegnania i tak na prawdę bez żadnego konkretnego wytłumaczenia bedzie nie w porządku. No, wiec jestem! ;)


Jaki był rok 2014? No, jakby to powiedzieć / napisać, - dosyć zaskakujący. Stycznia w ogóle nie pamietam, lutego, marca, kwietnia, maja tez nie. Czerwiec kojarzy mi sie jedynie z wycieczka szkolna, na której udało mi sie nawiązać bliższy kontakt z osobami z klasy. Lipiec to Paryż z mamą. Jeżdżenie paryskim metrem, szukanie weganskich knajp i krotkie rozmowy z Francuzami. Paryzanie to chyba najmilsi ludzie na świecie, powaznie! Sierpień upłynął pod znakiem wakacyjnej nudy i nicnierobienia, no chyba ze o czymś zapomniałam, ale najwyraźniej nie było to tak istotne by utkwiło mi w pamięci. Wrzesień to powrót do szkoły, do klasy, ktorą bardzo polubiłam, najlepszego wychowawcy na świecie i beznadziejnie wąskich korytarzy. Na tygodniu szkoła, a w weekend rysunek. A właśnie. :) Rysunek, z którego zrezygnowałam w październiku. Moja droga do szkoły rysunku trwająca 40 minut, została zastąpiona 3 godzinną trasą nieco dalej. I nieco w innym celu. ;) Listopad skończył sie tak szybko jak sie zaczął. Czas leci bardzo szybko, jednak momentami nadal zbyt wolno niż bym chciała. Grudzień w tym roku wcale nie kojarzy mi sie ze świetami. Jak na razie jeszcze ich nie czuję. Może to przez brak choinki, brak śniegu, a może święta juz nigdy nie bedą tymi świetami, które pamietam z dzieciństwa?

Tak jak napisałam - zaskakujący, to określenie, które najbardziej trafnie opisuje 2014. Rok, w którym wiele sie zmieniło. Gdyby ktoś opowiedział mi kiedys, ze tak bedzie wyglądać to bym nie uwierzyła. Czego sie nauczyłam? Nie warto aż tak bardzo zastanawiać sie nad tym co bedzie, bo i tak nie możemy zaplanować swojej przyszłości. Nie warto takze, wracać do tego co było. Należy zamknąć, wszystko to co chcemy juz mieć za sobą i żyć tym co tu i teraz.